Dla Pana D.

Pisalam juz wczesniej ale chcialabym rozwinac historie dla kogos bardzo waznego dla mnie i opowiedziec o czyms co zdarza sie tylko raz cos nieprawdopodobnego jak piekny sen z ktorego nie chcesz sie budzic...a wiec znudzona i samotna mimo ze mezatka nieszczesliwa pragnaca zapomniec na chwile o monotonii i bolu znalazlam sie na jednym z czatow nie musze wam mowic jak to uzaleznia ale okazalo sie ze znalazlam tam kogos jeszcze silniej uzalezniajacego...smutna marudzaca kobieta mimo ze mloda mialam wrazenie ze zycie sie skonczylo i zabijalam czas na rozmowach trafilam na pokoj bdsm pelno zagubionych ludzi z miejszymi lub wiekszymi oczekiwaniami zmanierowani mezczyzni ktorzy mysleli plytkimi kategoriami szybko zrozumialam ze czuje bdsm ale pod innym wzgledem nie chcialam lania po tylku tortur kar chcialam czegos glebszego poznalam wiele osob i historii milosci zdrad jak ludzie w wirtualu potrafia przezywac albo niektorzy tylko rozladowac napiecie seksualne mijaly dni lata pelne obserwacji poczulam ze mam dusze Suki ze tez bym chciala komus sie oddac tylko i wylacznie dla jego przyjemnosci ale nie jakiemus prymitywowi i nie na chwile chcialam kogos kto by poczul to tak jak ja potem juz zwatpilam ze taki ktos istnieje siedzialam dniami nocami gadalam glupoty dla rozladowania emocji znalazlam przyjazn dzieki ktorej zylo sie lepiej przesiadywala smutna na kamerkach pelno sliniacych sie mezczyzn nie lubilam instrumentalnego traktowania bo tak mnie traktowali mezczyzni i Ci w realu i na czacie a ja bylam perla zagubiona troche romantyczka troche naiwna potem nie liczylam juz na nic zostalo tylko uzaleznienie od czata nieprzespane noce chcialam sie wyrwac ale zycie ktorym zylam bolalo jeszcze bardziej wtedy pojawil sie On...poczulam od razu do dzis nie rozumiem tego ale czulam ze moge mu sie oddac zeby byl szczesliwy moze wyczulam tez smutek jak on we mnie moze samotnosc przyciagnelam go do siebie czyms moze spojrzeniem prosze zabierz mnie stad...moze zmyslowoscia z poczatku taki obojetny zimny pojawial sie i znikal a ja zostawalam czekajac na dzien nastepny zeby znowu go poczuc i te emocje...raz postanowilismy sie spotkac i do dzis pamietam to cieplo jego dloni...mimo ze chwile i obojga zjadla niesmialosc a na koniec moja zlosc nie zapomnialam do dzis...byly tez nerwy bo widzialam jak dziala na kobiety i jak on lubil flirt ale nie poddalam sie moze tym go tez odstraszalam bo nie mial nic wspolnego z bdsm moze przytlaczalo go to oddanie calkowite moze za szybko ale nie umialam inaczej...do dzis pamietam pierwszy orgazm na kam malo nie zemdlalam pierwsze zdjecia opowiadania nocne rozmowy ale nadal czulam chlod i dystans raniace mnie slowa ale to tez nie sprawilo ze odeszlam mijaly msc potem jego moze drobiazgowosc i moj zapal zepsuly wszystko do konca tego nie rozumialam pelna zalu nadal przesiadywalam na czacie juz zupelnie bez nadzieji tylko teraz ze wspomnieniami widzialam ze cos sie popsulo a obojetnosci nie moglam zniesc nie lubie nic na sile wole nie miec nic...i zostalam tez z niczym ale czekalam i kazdego dnia myslalam o nim o tym jak mi bylo dobrze i ze zapominalam o moim smutnym zyciu z nim bylam trzy metry nad niebem...potem wrocil zamienialismy tylko kilka slow niby chlodna obojetna a w srodku drzaca nie moglam juz nikogo miec nie po tym wszystkim co mi dal wtedy zaczelam czekac az sie pojawi mimo ze balam sie tych emocji pojawial sie i znikal...a ja zostawalam...nie rozumiejac go do konca az pewnego dnia sms i znow to poczulismy jak wchodzimy w swoje dusze bylo wiele szalenstw niezliczone starania i strach zeby teraz sie nic nie popsulo ale czulam ze nie zalezy mu ze nie czuje tego do konca byl wolnym ptakiem dzis tu jutro tam moglam czekac i tydz i msc bez slowa a jak wracal zero klotni tylko radosc ze w koncu jest i cieszylam sie tym zapominajac o bolu nie chcialam zabierac mu wolnosci tylko dawac to co moge dac co mam w srodku czyste dobro nigdy nikogo tak nie pozadalam czy to chodzi o real czy wirtualny swiat tysiace orgazmow nie nasycalo tego pragnienia blagalam nocami o jeden dotyk mojego Pana wystarczalo kilka slow zebym byla wilgotna...nie do opisania jaka slowa maja moc i jak zmieniaja nastroj w momencie pewnie ze moglabym miec sex i slowa i co tylko chce ale czym by to bylo bez niego...niczym mijaja dni msc lata a ja czuje tak samo i jestem przekonana ze to Ten mezczyzna mojego zycia ktory sprawia ze oczy blyszcza a serce wali i chce sie plakac ze szczescia najmniejsze szczegoly ciesza tylko przy nim widze swoje prawdziwe ja sucze szalone czule i zmyslowe pragne opiekowac sie nim tyle ile mi pozwoli i mimo ze czasem ciezko nawet bardzo ciezko bo istnieja przeszkody jakim sa nasze zycia inne zycia z ktorych nie ma powrotu ciesze sie bo czuje ze przezylam cos o czym marzylam by nalezec do kogos mimo wszystko zaluje tylko ze nie moge mu dac wiecej tak jakby tego chcial...i ze nie poznalismy sie wczesniej wtedy uratowalibysmy siebie przed tym co jest teraz zaskakiwalabym go codziennie swoimi szalenstwami tulila do snu po prostu byla kiedy jest szczesliwy czy zly ale i tak jestem wdzieczna ze mimo naszych charakterow czasem skrajnych emocji przeszlismy taka droge i ze moge dalej czuwac nie zastanawiajac sie co bedzie dalej bo to tylko gubi...widze ze teraz zalezy mu bardziej i szczerze do tej pory nie moge uwierzyc pewnie ze pozostal chlod obrona przed samym soba strach ktorego moze nigdy nie pokonac ale jest jeszcze jedno w bdsm uzaleznienie od osoby pewnie nie tylko w bdsm ale i w zyciu ze przy braku to nie jest zwykla tesknota to bol jak po odstawieniu najsilniejszego narkotyku i nie mamy na to wplywu ale jak powiedzial sama wybralam taka droge...i nie potrafie nie chce sie z niej cofac i ciesze sie ze moglam pokochac sucza miloscia swoj ideal pelny wad sprzecznosci ktore ja widze jako zalety tak to jest moj swiat boli a nie bija...ale taki bol moze byc tez szczesciem...Demonem byl jej krol ten czuly bol ten slodki bol...I zycze kazdemu z was i kazdej zeby znalezli takiego kogos w bdsm czy nie ale ta osobe ktora zmieni wasz swiat...
Dodał/a: Lena w dniu 28-11-2016 - czytano 1424 razy.
Słowa kluczowe: Roza

Komentarze (2)

Ddnia 2016-11-29 10:04:24.

C.d.N........

Lena dnia 2017-03-04 17:22:38.

Wroc prosze...

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Dla Pana D."

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)