Czy warto jej zaufać ? cz.2

... Gdy znalazłam się już w sali lekcyjnej nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Ten sam chłopak, którego wcześniej spotkałam , ten sam który przyłożył mi w głowę z drzwi , ten sam który dał mi buziaka, teraz siedział spokojnie przeglądając zeszyt mojej koleżanki. A co mnie najbardziej przeraziło a zaraz uszczęśliwiło to miejsce na którym siedział. Moje krzesełko na którym spędziłam wiele godzin w szkole, znajdowało sie tuż koło niego. W pewnym momencie zauważył mnie i mi pokiwał. Miałam straszne motylki w brzuchu. Swoimi skrzydełkami gilgotały każdy narząd w moim organizmie. Cała klasa spojrzała się na mnie, a dziewczyny obsypały mnie wrogimi spojrzeniami. Poszłam w stronę ławki i spojrzałam na niego. Nowo poznany chłopak wstał. Patrzył się na mnie z uśmiechem. W końcu odważyłam się odezwać.
- Cześć. Mogłabym usiąść tu? - zapytałam głupio, bo w końcu to moje miejsce ,a on położył tam plecak.
- Hej, no jasne. Pewnie to twoje stałe miejsce tak ?
-No tak . Nowy jesteś w tej szkole ?
-Tak, dzisiaj mój pierwszy dzień i już zdążyłem komuś nabić guza z drzwi.-i w tym momencie zaczęliśmy się śmiać. Nagle do klasy wszedł wychowawca- Pan Kaczuszka. Trochę otyły, wysoki pan. Nosił okulary, w których nie było mu za bardzo do twarzy. Kaczuszka to jego nazwisko ale także przezwisko, dlatego że mówi jak kaczka. Wszyscy juz się do tego przyzwyczaili lecz dla nowego to jest pewnie bardzo zabawne. Kiedy wszyscy wstali i przywitali się z Panem po nazwisku, Mark nie mógł wytrzymać ze śmiechu. Postanowiłam go z lekka przyciszyć, kopiąc w kostkę. Jednak nic już nie mogło go uratować przed straszliwym wzrokiem nauczyciela.
- Widzę że mamy nowego ucznia. Jak masz na imie? -zapytał Pan Kaczuszka chłopaka.
-Tak, Mark. - Miło poznać, siadaj. zostaniesz po lekcji, dobrze ?
- Dobrze proszę pana. - odpowiedział Mark i usiadł. Cały czas widziałam jak Mark się na mnie patrzy. Zaczęłam się zastanawiać czy czasem nie mam nic na policzku. Przetarłam delikatnie ręką by sprawdzić. Nic nie czułam. Mimo to Mark i tak zerkał co chwilkę. Starałam się o tym nie myśleć. Ponownie wróciłam do myśli które męczyły mnie rankiem. Miłość ? czy ona naprawdę tak potrafi omamić człowieka ? ale dlaczego? Usłyszałam dzwonek. Oho ... Koniec zajęć! Czas się obudzić, wyjść z dziwnego świata myśli i przejść do rzeczywistości. Przede mną jeszcze 7 godzin lekcyjnych. Tragedia, a w dodatku ten chłopak -Mark. Brak słów, chce jak najszybciej do domu. Marze o tym by rzucić się na ciepłe łóżeczko, przykryć słodką, niebieską, przyjemną w dotyku kołdrą w misie, wziąć ciepły kubek kakałka i czuć się jak niewinna i bezbronna, malutka dziewczynka, poznająca dopiero świat.Ooo Tak. Ale co zrobić, jedyne mieć nadzieje że czas szybko zleci bez różnych niespodziewanych zdarzeń. Kiedy wróciłam myślami do ludzi i szkoły, ruszyłam w kierunku sali lekcyjnej, w której miały odbyć się zajęcia. Szłam korytarzem i tak jak poprzednio mijałam się z ludźmi niby jak każda normalna osoba. Niestety nie. Ja przy każdym człowieczku zatrzymywałam swój wzrok, próbowałam wyczytać co chodzi mu po głowie. Rozszyfrowywałam w jakim jest nastroju. W pewnej chwili poczułam jak oblewa mnie fala gorąca, widziałam czarne pole na którym widniało troje ludzi. Co to miało być ? Gdzie ja byłam ? ...


----
Heeejaaa.! Tu BinkaMalinka- autorka opowiadania "Czy warto jej zaufać ?" zwracam się do was z pytankiem czy to co tu i w poprzednim tekście wyrzeźbiłam się wam podoba? Tak własnie ostatnio się zastanawiałam nad tym ... Proszę o komentarze odnośnie tego , oczywiście krytykę też przyjmę . ;) Śmiało pisać co nie pasuje itp. :))
I zapraszam na bloga gdzie również będą te opowiadania . ;D
http://sweetandbitterlove.blogspot.com/
Dodał/a: BinkaMalinka w dniu 16-02-2012 - czytano 416 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek BinkaMalinka
Kategoria: Miłosne

Komentarze (2)

Majkadnia 2012-02-18 08:51:24.

Pisz, genialne jest dosłownie :) ;*

Paulinaaadnia 2012-02-19 17:26:29.

Poprostu zajebiste , pisz dalej
Pozdrowionka :*

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Czy warto jej zaufać ? cz.2"

(pole wymagane)