Czemu nigdy nie jest tak jak chcemy tylko los sprawia nam figle

Pamiętam ten dzień jakby to był wczoraj. Były wakacje wszystko był okey,gdybym go nie poznała. Moja siostra miała chłopka o imieniu Karol,a ten Karol miała brata Mateusza. Pamiętam pojechałam z sis do Karola i poznałam go! Niby to nie było jakieś szczególne spotkanie. Wtedy tak myślałam.. Jednak on był inny niż wszyscy.. Był nieśmiały. Musiałam ja się pierwsza przedstawić,bo on był zawstydzony. On przeciwieństwo mnie. Nawet mi się nie spodobał jak go poznała. Dla mnie był brzydki,ale tylko wtedy tak uważałam.. Minęło parę dni od naszego spotkania. Nie mieliśmy ze sobą kontaktu,nic. No,ale po tych paru dniach zdobył mój nr od naszego wspólnego znajomego i tak zaczeliśmy pisać.. Było niby normalnie,ale wtedy nie wiedziałam,że to ON! PO dwóch miesiącach poprosił mnie o chodzenie,aja wtedy jeszcze nie ogarniałam takich sprawia i się zgodziłam..Napisał mi,że mnie kocha i w ogóle,a ja na to,iż też go kocham.Wtedy nie wiedziałam co to słowo jeszcze znaczy. Na ogół my mieszkamy od siebie daleko,a wakacje się skończyły i zaczeliśmy ze sobą chodzić. Nie było okazji już do spotykania się więc nasze chodzenie polegało tylko na pisaniu sms-ów i dzwonieniu do siebie. Jednak ja jak zwykle dziwna to z nim zerwałam zaledwie po paru dnich chodzenia ze sobą. Żałuj do tej pory,że to zrobiłam,ale moja sis nie byłą ucieszona,że z nim chodze i mi mówiła cały czas,że ja i tak się z nim nie spotykam i cot o za chodzenie.Ja ją posłuchałam i to zrobiłam.Zerwałam z nim.. No i zostaliśmy przyjaciółmi. I tak przyjaźń trwa do tej pory,czyli rok. Ale w następne wakacje coś do niego poczułam. Po prostu wiedziałam,że to ten wlaściwy! ;D ylko on się liczyła,ale w jego życiu pojawiła się następna dziewczyna. Iza. Było wiele kłotni między nami,ale we wakacje powiedziałąm mu,że go kocham i on mi powiedziałm,że mnie też kocha i cały czas mnie kochał. Od razu poczułam się szczęśliwa! Tylko ta Iza! Musiała nam utrudniać wszystko. Ja mieszkam od niego ponad 50km,a jak zaczełam znim chodzić to jeżdziłam do niego codziennie i traciłam pieniądze na bilet specjalnie dla niego. Chodziliśmy ze sobą tylko tydzień i ani dnia więcej. Były dożynki na których mnie nie było,ale Mateusz był i Iza też. I Iza zaczeła się z nim całować;(. On mi wszystko powiedział i ze mną zerwał. Chciał,żebyśmy zostali przyajciółmi. Ja się zgodziłam na tą propozycja,bo za mocno go kochałam. Pomyślałam,że jak nie mogę go mieć jako chłopaka to chce,żeby był moim przyjacielem.. To było jedyne rozwiązanie. Codziennie przez niego płacze!. Nadal go kocham! Minęło trzy miesiące i ja nadal go kocham! Nie mogę o nim zapomnieć,ale nadal mam z nim kontakt i jesteśmy przyjaciółmi. Ale wczoraj mi odwalolo na głowe,bo już nie mogłam wytrzymać z bólu imu napisałam mu,że go kocham. Myślałam,że to coś zmieni,ale on mi tylko napisał,że mam nadzieje,iż znajdę chłopaka,który będzie warty mnie.. I kniec tematu. Teraz też płacze,bo wiem,żę już nie będziemy razem.. ;(
Dodał/a: Majorka w dniu 30-10-2011 - czytano 753 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek nieszczęśliwa miłość
Kategoria: Miłosne

Komentarze (2)

Endżixxdnia 2011-11-03 21:47:00.

Wiem co to za ból po stracie chłopaka...; [.Ja miałam tak samo jak Ty ; dd . Dalej Go kocham ; [ .Ale nie przejmuj się pewnego dnia spotkasz tego jedynego ; ] . Wiem, że w to nie wierzysz, ale zobaczysz, że tak będzie ; ].

Kindziekdnia 2011-12-12 22:22:55.

Szkoda m cie dziewczyno wiem przez co przechodzisz ; ( Ale czas leczy rany latwo niby mowic ale musisz zaczac zapominac . Milość życze : )

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Czemu nigdy nie jest tak jak chcemy tylko los sprawia nam figle"

(pole wymagane)