Bad Boy

Nazywam się Alex Blue, mam brata Max Blue nie jestem podobna do mojego barata on popularny a ja szara myszka ale co tam ważne żebym odrabiała lekcje za niego czasami mam wrażenie ze on wogóle mnie nie kocha a to wszystko przez ten cholerny wypadek samochodowy w którym zgineli nasi rodzice , normalnie była bym w domu dziecka ale jak mój brat powiedział: " Z litości zabiorę cię z tąd ale nie będziesz mi przeszkadzać i robić problemów ". Tak teraz jak o tym myślę to on na prawdę mnie nie kocha. Fajnie mieć takie przemyślenia na matematyce w liceum ale raz jak nie będę słuchać pani, jeszcze jedno NIGDY ale to NIGDY się nie zakochałam i na razie mnie do tego nie ciągnie.
- Alex !!- nagle z zamyślenia wyrywa mnie głos nauczycielki
- Powiedz jaki będzie wynik?- o kurwa za przeproszeniem w ogóle jej nie słuchałam ale co tam
raz kożie śmierć jak miłam podać wynik ale zadzwonił dzwonek więc szybko wybiegłam z sali i poszłam w kierunku szafki jak zawsze szłam sam i wystraszona i modliłam się zeby nie spotkać Luka albo Rebecki czyli szkolnej dziwki i szkolnego bad boya. Już dochodziłam gady udeżyłam w coś twardego a raczj w kogoś spojrzałam w góre i o nieeee
-Uważaj jak chodzisz kujonie- tak to był on brunet o niebieskich czach tak to prwda on jest zajebisty
- Sory- powiedziałam i go wyminełam poszłam do szawki zostawiając książki i udałam sie na parking szkolna w poszukiwaniu mojego brata
- Hej podwieziesz mnie do domu ? zapytałm brata bo stał z jakąś laską
-Sory ale nie dzsiaj- powiedział i wsiadł do auta i odjechał a mnie zostawiał samą na deszczu tak zaczą padać deszcz patrze na zegarek no kuewa mać spóżniłam się na autobus a następny jest za jakieś 2 godziny tak wiem dziwne ale tak jeżdzą tak gdzie mieszkam. Wtedy gdy tak stałam na tym parkingu sam dotarło do mnie że nie mam nikogo usiadłam na krwęzniku i zczłam się zastanawiac dlaczego nie zginełm z rodzicami, wtedy zaczełam płakac i tak siedziałam i płakałam i byłam coraz bardziej mokra od deszczu jest mi cholernie zimno. nagłe czuje rękę na ramieniu odwracam się i dostaje zawału za mną stał Luke i ma smutek na twarzy
- Dlaczego siedzisz tutaj sama w taką pogodę ? Japierdzieli przecież to Luke
- Właśnie miłam iśc do domu. Mowic to zaczełam sie podnosić i ścierac łzy
-Uważaj bo ci uwierze widziałem jak twój brat cię olał, a potem jak stoisz i zaczynasz wymachiwać rękami przyznam to było dość śmieszne a teraz siedzisz na parkingu i patrzysz w niebo. ŁAŁ czy on mnie opserwał ?
-A co ja cię wogóle obchodzę, Co ?
- Eee trochę zrobiło mi się ciebie żal
- Wiesz ta rozmowa nie ma sensu lepiej jak pójdę
- Poczekaj podwiozę cię do domu Proszę
- Nie wiem
- Dodam że zraz będzie burza
- No dobra . Nie wiem czy robie dobrze ale trudno wsiadłam do jego auta. podróż mineła w ciszy ja dojechaliśmy do mojego domu wysiadłam ale on poszedł za mna i zrobł cos czego bym się nie spodziewała pocalował mnie a ja, a ja oddałam pocałunek
- Przepraszam ale od tak dawan miałm na nie ochotę , do jutra !
Powiedział i wsiadła do auta i odjechał a ja stałam i mślałam nad jego cudownymi ustami...
Dodał/a: nowa w dniu 11-07-2018 - czytano 465 razy.
Słowa kluczowe: miłość bad boy liceum przeszłośc nowa

Komentarze (2)

Kikidnia 2018-07-11 21:13:51.

Ciekawe, tylko trochę błędów, czekam na kolejną część mam nadzieję że szybko się pojawi no i z mniejszą ilością błędów

nowadnia 2018-07-12 20:07:14.

Przepraszam za błędy:( postaram się robić ich mniej. A nowy rozdział powinien pojawić się jutro albo pojutrze;)
Zapraszam na moje konto na wattpadzie: "Nowa2000"

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Bad Boy"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)