Anielski sposób na szczęście

Gdy byłam mała, miałam jedno dziwne marzenie. Bardzo chciałam przemienić się w białego małego ptaka, który lecąc wysoko z radością odbijałby promienie słońca od swoich pięknych śnieżnobiałych piór. Omijałabym, każdą górę, każdy pagórek porośnięty zielona trawą i białymi malutkimi kwiatkami. . Chciałam także być wolna, choć raz poczuć że żyje …Chciałam być szczęśliwa.

Gdy trochę podrosłam, zaczęłam mieć kolejne marzenie. Niby zwykle, normalne, które ma każda nastolatka wiec nie byłam oryginalna. Chciałam zakochać się w bogatym księciu, który zabrał mnie na drugi koniec świata na swoim dzielnym rumaku. Mieszkali byśmy w pięknym pałacu i żyli długo i szczęśliwie jak w najpiękniejszej bajce. To marzenie także się nie spełniło ...Hmm a może nawet nie zauważyłam, że przez pewien czas czułam się jak księżniczka ? . Poznałam chłopaka. Nie był on księciem , lecz zwykłym , normalnym chłopakiem. Nie maił dzielnego rumaka, ani pięknego pałacu z kilkoma komnatami, nie zawiózł mnie na koniec świata ,a mimo tego sprawiał. że czułam się jak księżniczka.

Pewnego dnia spotkałam dziwną istotę. Był deszczowy, chłodny poranek. Szłam po chodniku, mijając co chwilę zwykłych , zamyślonych ludzi. W tedy go zobaczyłam. Stał na środku drogi .Był aniołem, lecz nie miał skrzydeł, ani aureoli. Anioł powiedział mi ze na spełnienie marzeń potrzeba czasu. Dodał też, że nigdy nic nie dzieje się przypadkowo ,wszystko ma jakiś sen lecz jest jeszcze za wcześnie by go odnaleźć. ..Hmm więc, ludzkie cierpienie też ma jakiś sens.??. Gdyby nie ono pewnie nie potrafili byśmy docenić niczego. Anioł wytłumaczył mi także, że moje szczęście jest tylko w moich rękach i nikt nie ma takiej siły, by mi je odebrać.

Ta cudowna istota opowiedziała mi Także, co mam czynić, aby zrozumieć swoje powołanie do szczęścia. Anioł kazał mi w pierwszy słonczy poranek wyjść z domu i udać się do parku, gdzie rosną przepiękne sosny, buki dęby i lipy. Mam przytulić Się do najsłabszego i najmniejszego drzewa , dotknąć trawy, nabrać garść wilgotnej ziemi , unieść wzrok ku niebu na którym płyną małe delikatne chmurki, poczuć dotyk chłodnego wiatru, posłuchać przez chwilę szumu spadających liści oraz, uśmiechnąć się do świata, do ludzi, do siebie .

Kiedy skończył swoją opowieść, spojrzał na mnie ostatni raz. W jego oczach była radość, siła, zrozumienie. Gdy się obróciłam, już go nie było. Próbowałam go poszukać . Wołam z całych sił: wróć Aniele! chciałam mu podziękować, lecz on już nie słyszał. Jakaś dusza potrzebowała do bardziej.

To były naprawdę milo spędzone chwilę. Mam nadzieje ze jeszcze kiedyś do mnie przybędziesz Aniele. I zabierzesz mnie na krótką wycieczkę po niebie. Musze Ci jeszcze powiedzieć, że twój sposób na szczęście działa . Podaruj uśmiech innym . To nic nie kosztuje a daje tyle szczęścia. Niech każdy z was mnie teraz posłucha !! Uważasz ze nie możesz pomóc innym, bo sam nie masz nic ??. Mylisz sie każdy z nas ma w sobie coś pięknego!! Ma w sobie uśmiech, który może zdziałać cuda. Tam na sercu dnie skrywa się promień światła, tam w ciemność i cierpienia pali się latarka. Ty zrozum, że każdy z nas może uśmiechnąć się do innych, bo uśmiech jest bezcenny , nie da się go kupić, nie da się go sprzedać - on po prostu jest. Posłuchaj mnie jeszcze prze chwile!!. Dam Ci dobrą radę, gdy prze przypadek pewnego dna, tak jak ja na ulicy zobaczysz Anioła,- nie pozwól mu uciec, bo przez własną głupotę możesz go tak szybko stracić …
Dodał/a: MakowaPanienka w dniu 31-01-2011 - czytano 503 razy.
Słowa kluczowe: szczęście smutek cierpienie uśmiech anioł sens życia radość zrozumienie MakowaPanienka
Kategoria: Dla duszy

Komentarze (1)

Lidziadnia 2011-07-18 14:12:38.

Piękne, w pewien sposób, czyli w opowiadaniu, dałas czytelnikom do zrozumienia, że mają się cieszyc z tego co mają:))

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Anielski sposób na szczęście"

(pole wymagane)