AAA.. przeczytajcie
Chodziłam do klasy z pewnym chłopakiem Karolem. Był najładniejszy w szkole.
Od zerówki się w nim podkochiwałam. W szóstej klasie coś we mnie zadrżało. Zauważyłam moją (byłą) najlepszą przyjaciółkę, która trzymała go za ręce i coś mu mówiła. Byłam tak zakochana w nim, że z płaczem uciekłam ze szkoły. Po 3 dniach nieobecności przyszłam do szkoły cała roztrzęsiona. Moja ,,PRZYJACIÓŁKA'' powiedziała mi, że rozmawiała z Karolem o MNIE. Ja jej nie uwierzyłam. Minęły 3 tygodnie a Karol zaczął się do mnie uśmiechać ilekroć na niego spojrzałam. Pewnego dnia po lekcjach podszedł do mnie, złapał mnie za ręce, spojrzał w oczy i powiedział: -Bardzo mi się podobasz!!!-Ja osłupiałam. Chłopak, który mi się podoba powiedział, że ja mu się podobam!!! Byłam w niebo wzięta. Przez jakieś 3 tygodnie chodziliśmy za rękę, przytulaliśmy się itp.
Moja ,,przyjaciółka'' była bardzo zazdrosna. Zaczęła Karola podrywać. Wtedy zrozumiałam że Dominika (Tak miała na imię moja przyjaciółka była) Nie jest i nigdy nie będzie moją przyjaciółką. Cały czas robiła mi na złość. Po jakimś czasie Karol spytał mnie czy chcę z nim chodzić. Odpowiedziałam: Tak. Ale w jego oczach było coś niepokojącego. Okazało się, że zakochał się w Dominice i ze mną zerwał ;(. Każdego dnia płakałam wracając do domu. Lecz jednego dnia (gdy już sobie z nim odpuściłam) Karol mnie przeprosił i jeszcze raz zapytał się czy chcę z nim chodzić i że żałuje blebleble...Odpowiedziałam mu: - Nie, wiesz dlaczego? Bo w chwili kiedy na prawdę mi na tobie zależało ty mnie zostawiłeś!!!- I odeszłam z łzami w oczach. Po tej rozmowie już z nim prawie w ogóle nie gadałam. I tak kończy się moja historia. =[
Od zerówki się w nim podkochiwałam. W szóstej klasie coś we mnie zadrżało. Zauważyłam moją (byłą) najlepszą przyjaciółkę, która trzymała go za ręce i coś mu mówiła. Byłam tak zakochana w nim, że z płaczem uciekłam ze szkoły. Po 3 dniach nieobecności przyszłam do szkoły cała roztrzęsiona. Moja ,,PRZYJACIÓŁKA'' powiedziała mi, że rozmawiała z Karolem o MNIE. Ja jej nie uwierzyłam. Minęły 3 tygodnie a Karol zaczął się do mnie uśmiechać ilekroć na niego spojrzałam. Pewnego dnia po lekcjach podszedł do mnie, złapał mnie za ręce, spojrzał w oczy i powiedział: -Bardzo mi się podobasz!!!-Ja osłupiałam. Chłopak, który mi się podoba powiedział, że ja mu się podobam!!! Byłam w niebo wzięta. Przez jakieś 3 tygodnie chodziliśmy za rękę, przytulaliśmy się itp.
Moja ,,przyjaciółka'' była bardzo zazdrosna. Zaczęła Karola podrywać. Wtedy zrozumiałam że Dominika (Tak miała na imię moja przyjaciółka była) Nie jest i nigdy nie będzie moją przyjaciółką. Cały czas robiła mi na złość. Po jakimś czasie Karol spytał mnie czy chcę z nim chodzić. Odpowiedziałam: Tak. Ale w jego oczach było coś niepokojącego. Okazało się, że zakochał się w Dominice i ze mną zerwał ;(. Każdego dnia płakałam wracając do domu. Lecz jednego dnia (gdy już sobie z nim odpuściłam) Karol mnie przeprosił i jeszcze raz zapytał się czy chcę z nim chodzić i że żałuje blebleble...Odpowiedziałam mu: - Nie, wiesz dlaczego? Bo w chwili kiedy na prawdę mi na tobie zależało ty mnie zostawiłeś!!!- I odeszłam z łzami w oczach. Po tej rozmowie już z nim prawie w ogóle nie gadałam. I tak kończy się moja historia. =[
Dodał/a: Martyna w dniu 3-02-2012 - czytano 547 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania smutek Martyna
Kategoria: Smutne historie
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania smutek Martyna
Kategoria: Smutne historie
