- Dwa Oblicza - Prolog + Rozdział .1.

- Prolog -

{ ,,- Tell me who you really are?" }
{ ,,You are usual Bitch !" }
{ ,,My life is a game.." }
{ ,,I love you" }
{ ,,You are not one of Us.." }
{ ,,I have three faces" }
{ ,,Life is brutal Baby" }

Życie lubi płatać Nam figle..
Dziś jesteś sobą,jutro kimś zupełnie innym..
Dlaczego się tak dzieje? Nie wiadomo...
Pamiętaj jednak,że do normalności możesz wrócić kiedy tylko zechcesz..
Ty kierujesz swoim życiem - Nie ono Tobą !

Dylan to Chłopak pochodzący z biednej Rodziny..
Ojciec zostawił Rodzinę..
Matka choruje..
Dlatego razem z Siostrą był zmuszony szybko wydorośleć..
Normalna praca nie zapewniała Im dobrego życia..nie starczało na leki..
Złe towarzystwo..w oczach...lepsze życie..
Co musi się wydarzyć aby zwykły człowiek stał się najgorszym tworem.. Jak głęboko można się stoczyć?
I co musi się wydarzyć by znów stać się sobą?..

Katty jest bogatą dziewczyną ,rozpieszczaną przez swoich Rodziców...
Nigdy nie brakowało jej niczego..
Marzyła o idealnym związku,dzieciach i ogromnym domu..
Do jej głowy nigdy by nie przyszło..że jej przyszłość będzie tak okrutna..

Dylan i Katty nie mają ze sobą nic wspólnego..
Pochodzą z dwóch róznych światów ,a jednak połączy Ich tak wiele..

Pewnie słyszeliście wiele o ludziach którzy zmieniają się dla drugiej osoby.. Następnie łączą się wieczną miłością..
Czy historia tych młodych zakończy się podobnie? Zapraszam do lektury ! :)


- Rozdział .1. -

Cześć !
Nazywam się Katty Thompson, mam 20 lat i mieszkam na obrzeżach dużego miasta.
Do niedawna wiodłam spokojne życie, ponadprzeciętnej dziewczyny...
Moje monotonne i na pierwszy rzut oka jakże idealne życie zmienił jeden "nie" szczęśliwy wypadek.

-------

Zamykając duże, szklane drzwi ostatni raz spojrzałam na budynek.

- A więc to tutaj spędzę resztę swojego życia... - westchnęłam
- Oh Kate, przecież wiesz,że to wszystko po to abyś miała dobre życie
- Wiem Mamo - wymusiłam delikatny uśmiech

Nigdy nie miałam odwagi ani chęci by buntować się przeciwko moim rodzicom.
Uważam ich za nienaganny autorytet - w końcu to oni stworzyli mi tak dobre warunki do rozwoju i kształcenia, to dzięki nim mam wszystko o czym tylko mogę pomyśleć.
Wszystko oprócz jednego... CZASU WOLNEGO.
Tak, to prawda - moi rodzice odkąd tylko pamiętam, nadawali mojemu życiu maksymalnie szybkie tempo i maksymalną ilość obowiązków. Już jako 4 latka uczęszczałam na lekcje języków,manier tańca i śpiewu. Rodzice powtarzali mi,że jeśli chcę coś osiągnąć - muszę na to ciężko pracować - i tak też robię.
W tej chwili jestem zapisana na studia zaoczne, oraz mam zapewnioną pracę w banku, gdzie na wysokim szczeblu postawiona jest moja mama...

Jak dobrze,że mam jeszcze wakacje !

- Kate? - głos mamy wyrwał mnie z zamysłu
- Tak? - uniosłam głowę,jednocześnie starając się rozwiać swoje myśli
- Czy coś cię męczy? Jesteś jakaś nieswoja
- Nie nie.. Wszystko jest w porządku
Wzrok mamy nadal wiercił we mnie dziurę.
- Po prostu się zamyśliłam - uśmiechając się, uniosłam brwi
- Dobrze - pokiwała głową - jedziesz ze mną do domu?
- Nie - pokręciłam głową - przejdę się do Amy
- Jak wolisz - wsiadła do samochodu - tylko pamiętaj,że jutro rano masz zajęcia z gry na fortepianie
- Naturalnie - odwracając się na pięcie, ruszyłam przed siebie

Amy to moja najlepsza przyjaciółka i za razem najbardziej pokręcona osoba jaką znam !
Jest moim całkowitym przeciwieństwem a jednak tak bardzo się kochamy...

Od domu Amy dzieliły mnie zaledwie dwie uliczki.
Stając na przeciw paskowanej jezdni, spojrzałam na sygnalizator świetlny
- Super ! Chociaż raz mam zielone
Stawiając pewne siebie kroki, znalazłam się dokładnie na środku pasów, kiedy usłyszałam niesamowicie głośny dźwięk opon...
Odwróciłam głowę w bok i zobaczyłam rozbłysk białego światła przed sobą, a po chwili poczułam ogromny ból...

-------

- Katty.....Katty....Katty słyszysz mnie ? - słysząc znajomy głos, starałam się otworzyć oczy,jednak były zbyt ciężkie

- Panno Thompson czy pani mnie słyszy ? - ponowiłam próbę otworzenie swoich oczu, tym razem z pozytywnym skutkiem
Otwierając oczy,doznałam niemałego szoku kiedy jaskrawe kolory światła wdarły się do mojej gałki ocznej...
- Katty ! Boże Ty żyjesz ! - znajomy głos należał do mojej mamy
Rozejrzałam się wokół siebie...Byłam w karetce, obok mnie siedział ratownik medyczny a nade mną pochylała się mama...
Czułam się bardzo dziwnie..nie byłam pewna co się stało i jak się tu znalazłam .. Wszystko wydawało się być snem...

- Panno Thompson czy pani mnie słyszy? - ratownik zapytał po raz kolejny
- Tak - wyszeptałam
- Bardzo dobrze. Cieszymy się, że się pani w końcu obudziła - poprawił kroplówkę - Czy pamięta pani co się stało?
- Nie - ,moje słowa były tak ciche,że sama ledwo je słyszałam
- Rozumiem - pokiwał głową i uśmiechnął się - Bez obaw, pamięć powinna niedługo wrócić

-------

W szpitalu spędziłam około tygodnia. Moje obolałe ciało, złamana ręka,skręcona kostka i parę innych usterek zaczęły się goić, a i ja sama czułam się coraz lepiej.
Już po pierwszych dwóch godzinach spędzonych na oddziale, zaczęłam sobie przypominać wydarzenia mające miejsce tego dnia . W mojej głowie cały czas widniał zarys twarzy mężczyzny z samochodu...
Nie był on stary, ani też młody..
Mógł to być mój rówieśnik, a może nie?
Obraz w mojej głowie nie był do końca idealny,jednak czymś co pamiętam doskonale była rozcięta brew nad lewym okiem chłopaka...
Tak ! To defekt, który jako pierwszy rzucił mi się w oczy tej felernej chwili...

-------

Tego dnia miałam odwiedzić Doktora Marcusa, aby sprawdzić jak zrasta się moja ręka.
Kiedy stałam już na przeciwko schodów prowadzących do przychodni, ktoś potrącił mnie łokciem.
- Sory - chłopak uniósł rękę w geście przeprosin
- Nie ma sprawy - wywróciłam oczami i weszłam do budynku

Chwila, chwila ! Ten chłopak ...wyglądał znajomo...
Ta twarz i ten plaster na brwi... czy to możliwe ? Czy to może być człowiek, który mnie potrącił i uciekł?
Zawracając na pięcie, mocnym pchnięciem otworzyłam drzwi i wybiegłam na zewnątrz...


- * - * - * -

Witam wszystkie czytelniczki i wszystkich czytelników !
Witam w moim nowym opowiadaniu - Dwa Oblicza -
Mam nadzieję, że przypadnie wam ono do gustu i będziecie chętnie do niego wracać ;)

Aby być na bieżąco zapraszam na ----- http://myybestenemy.blogspot.com
Dodał/a: Dametka.a w dniu 14-03-2017 - czytano 667 razy.
Słowa kluczowe: miłość gangi nienawiść bójki porachunki zasadzki smutek radość para początek serii Dametka.a

Komentarze (1)

Czytelniczka69dnia 2017-06-17 17:08:57.

Świetnie się zapowiada! Lecę czytać kolejną część!

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "- Dwa Oblicza - Prolog + Rozdział .1."

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)