***IMMORTALIS*** 11

11’obietnica’

Nie czując strachu podeszła do drzwi i gwałtownym ruchem ,otworzyła je. Szeroko otwarła oczy. Za drzwiami stał Silen. Był zwyczajnie ubrany ,w jeansy ,czarną ,sportową kurtkę. Wyglądał jak normalny chłopak ,a nie diabeł. Cofnęła się i chciała zamknąć drzwi ,ale wyprzedził ją ,wbiegł do środka ,trzaskając. Zrzucił kurtkę i buty i natychmiast przylgnął do dziewczyny ,całując ją namiętnie. Biło od niego ciepło ,jakiego nigdy nie czuła. Na ziemi nie był mroczny ani stanowczy. Zaczął ją pociągać. Sama się sobie dziwiła ,nie opierała się. Jego ręce wodziły po niej. Odsunęła się. Stał i patrzył na nią. Widać było jak bardzo jej pragnie.
-Gdzie jest moje dziecko?-spytała przerywając chwilę.
-Nasze dziecko jest bezpieczne ,w pałacu piekielnym- dziewczyna doznała dziwnego uczucia ,w momencie gdy wypowiadał słowo ‘nasze’ ,czyli on nic nie wiedział. Poczuła ulgę ,ale nie całkowitą. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego ,że prędzej czy później wszystko wyjdzie na jaw.
-Mogę chociaż wiedzieć czy chłopiec czy dziewczynka?
-Piękna jak jej matka ,czarnooka, jasnowłosa królewna- powiedział ,próbując ją objąć ,ale się odsunęła. Rozpierała ją radość ,że to dziewczynka ,ale po sekundzie naszedł ją strach.
-Czarnooka?-Miranda była pełna niepokoju.
-Tak ,moja pani.
-Po co tu przyszedłeś?-odzyskała przytomność umysłu.
-Po ciebie ,moja żono-był nadzwyczaj miły.
-By znów więzić mnie w celi?
-Nie ,pragnę mieć syna-powiedział szybko.
-Nigdzie nie idę-skrzyżowała ręce na krągłych piersiach.
-Dobrze-powiedział uśmiechając się-masz bardzo ładny dom. Zamieszkam z tobą. Może mi się spodoba. Oderwę się na chwilę od mrocznych ścian. Może nie jest tu tak bogato jak w moim pałacu ,ale wytrzymam.
-Nie-powiedziała krótko.
-Jesteś moją żoną ,sam stary Tempus powiedział ,że nic nas nie rozdzieli. Nawet dwa światy ,w których żyjemy. Sprowadzę tutaj księżniczkę. Ah ,a przy okazji ,kazałem wtrącić do lochów jakiegoś upadłego anioła ,który błądził po piekle ,mówił ,że przyszedł zabić niemowlę ,więc by chronić księżniczkę ,ukarałem go. Chronię rodzinę ,jesteś ze mnie dumna?-W Mirandzie obudziło się dziwne uczucie. Zaczęła składać wszystko w całość. Więc dlatego tak z tym zwlekał ,więc dlatego Patryk tak nie chciał iść po to dziecko. Oszukał ją. Był pierwszy by wlać w nią swoją spermę ,ale żeby wziąć za to życie odpowiedzialność ,to już nie. Była na niego wściekła. Sama nie wiedziała co robi. Pocałowała namiętnie diabła.
-Dziękuję-powiedziała odrywając się od niego na chwilę ,by znów lekko podgryzać jego wargi. Był wniebowzięty ,chociaż to określenie nie pasowało do niego za bardzo. Przytulił ją mocno ,a ona wbrew sobie poczuła się bezpieczna. Opuścił ją strach i cały stres.
-Dobrze ,karzę sprowadzić małą i wszystkie niezbędne rzeczy. Niemowlę musi się napić mleka matki-pocałował ją i zniknął. Usiadła na kanapie i znikąd zaczęła szlochać.

W tym samym czasie

Patryk siedział w celi i strzelał na palcach. Był na siebie wściekły. Nie udało się mu ,a tak bardzo chciał zabić to dziecko. Dziecko ,które poróżniło go i Mirandę ,które kopało głęboką przepaść między nim ,a jego ukochaną. Teraz na pewno diabeł wszystko jej powie i będzie otaczał opieką ją i tego bachora. Będzie wpychał język w jej usta i dotykał w najróżniejszych miejscach ,będzie się z nią pieprzył ,a ona mu na to pozwoli. Był zazdrosny i zły na siebie.
-Kurwa mać-krzyczał jak opętany- jak mogłem być tak lekkomyślny. Już nie wiedział co ma robić. Czy uciekać czy się poddać czy zwyczajnie siedzieć i pokutować za to kim się stał. Za to z jaką łatwością zabił i chciał zabijać. Z anioła stał się nikim ,zwykłym mordercą i egoistą. Tak ,pieprzonym egoistą ,który myśli tylko o swoich potrzebach. Będąc z Mirandą ,musiałby dokładać wszelkich starań do tego bachora ,bronić i chronić go ,a nawet zmieniać pieluchy. Nie chciał tego z całego serca. Początkowa miłość do jego potomka ,pękła jak bańka mydlana. Została tylko nienawiść w czystej postaci. Do celi powoli wszedł Artur i usiadł obok upadłego anioła.
-Jak się trzymasz?-spytał ,co wyraźnie zaskoczyło Patryka. Po przemyśleniach ,stwierdził ,że trzeba mieć w kimś podparcie i odpowiedział przyjaźnie.
-Jakoś się trzymam. Jest ciężko. Stanowczo za dużo czasu na rozmyślania.
-O to w tym wszystkim właśnie chodzi. Co z Mirandą? Gdzie jest?
-Mało mnie to teraz obchodzi. Pewnie zachwyca się tym bachorem.
-Patryk ,co się z tobą stało?
-Nic. Nienawidzę tego dziecka.
-Dlaczego?
-Najchętniej bym je zabił.
-Co ty mówisz? Dlaczego?
-Bo jest powodem całego zła.
-Nie mów tak.
-Po co przyszedłeś?-spytał oschle. Stracił chęć posiadania w nim przyjaciela.
-Spytać o siostrę i przekazać ci wiadomość.
-Jaką?
-Bo widzisz ,wykradając Mirandę z piekielnego pałacu ,nieźle wkurwiłeś diabła. Nie chodzi o to ,że trudno mu ją znaleźć czy coś ,ale że któryś z aniołów tak postąpił ,że odważył się złamać prawo ,między dwoma światami.
-Nie jestem już aniołem. Upadłem.
-Nie o to chodzi. Byłeś aniołem i był jakiś warunek by wejść do piekła ,tym warunkiem było morderstwo. My ,czyli żyjący w piekle nie możemy wejść do nieba ,nigdy. Nie możemy nagle zrobić coś dobrego ,oczyścić się ,dostać skrzydeł i pospacerować po niebie. Nawet jakbyśmy bardzo chcieli ,to i tak zawsze będziemy potępieni.
-I co to ma wspólnego ze mną?
-Patryk ,jestem mistrzem armii piekielnej. Tej nocy planujemy atak na niebo. Rozumiesz? Rozumiesz do cholery co zrobiłeś? Będzie chaos ,rozpęta się wojna. Nikt nie będzie już bezpieczny.

----
Hej;) Jestem autorką tego opowiadania. Dziękuję za przychylne opinie i wytrwałość w czytaniu. Pozdrawiam :)
Dodał/a: nox w dniu 9-02-2012 - czytano 494 razy.
Słowa kluczowe: miłość fantastyka anioły śmierć miłość nox
Kategoria: Miłosne

Komentarze (4)

KA$dnia 2012-02-11 08:31:15.

fajnie pisz dalej

noxdnia 2012-02-11 10:36:08.

Odpowiadając na pytania to mam lat 16 ,a czytam najczęściej kryminały ,zakochałam się w książkach Alex Kav'y i nieżyjącej już Agaty Christie. Lubię sama wymyślać nowe style ,w sumie napisałam około 4 książek ,piszę też wiersze ,na swoim koncie mam ich dwa tomiki. Pozdrawiam i życzę miłego czytania ;)

Pauladnia 2012-02-11 16:21:37.

To jest zajebiste! :) Kiedy dodasz następną część ? Już nie mogę się doczekać ! :)

jaadnia 2012-02-12 13:48:30.

Nie no ja też, tak chcem świetnie pisać ;**

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "***IMMORTALIS*** 11"

(pole wymagane)